niedziela, 21 listopada 2010

Ciemno mi...

Ciemno, ciemno, coraz ciemniej. Nic tylko spać. Wszystko mam zozgrzebane, nic nie dokończone. Jak tu nawet zrobić zdjęcie jak ciemno jest jak już nie powiem gdzie?

W ramach desperacji i rozpaczy wypróbowałam nowy wzór na anioła. Uszyłam w końcu go. Nawet jestem zadowolona. Nijak jednak nie potrafię szyć ubrań tym małym bawełnianym stworzeniom. Kieckę ma tak wykombinowaną, źe sama nie wiem jak mi to wyszło.

oto mój anioł:



Poza tym, moja maszyna zaczęła szyć papier!!! Normalnie ze szczęścia się nie posiadam. Boję się teraz szyć coś innego niż papier, boję się cokolwiek ruszyć w ustawieniach, żeby jej się przypadkiem nie odwidziało:) Papier więc teraz szyję maszynowo w ilościach hurtowych.

zaczęte i rozgrzebane...

z tego będzie album dla chlopca "Pamiątka Chrztu Świętego"
  
Zaczynam mieć małe objawy depresji - nic mi się nie chce, brakuje mi światła, słońca i w ogóle... ale nie dam się zmorze.... 

9 komentarzy:

ONACZYLIJA pisze...

fajnie Ci wyszedł ten Anioł ;)) ja za to ostatnio wpadłam w trans tworzenia krzywulców z masy solnej ;)
;*.

czarna inez vel agii pisze...

Dziękować, dziękować:)

A gdzie zobaczyż można owe piękności masosolne?:)

ONACZYLIJA pisze...

heh na stole w moim domu :p musisz mnie odwiedzić ;D

czarna inez vel agii pisze...

nie omieszkam:)

czarna inez vel agii pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ONACZYLIJA pisze...

ej ! masz jakieś nowości? podziel się !

czarna inez vel agii pisze...

A co? Szukasz inspiracji?:) Niedługo wrzucę coś nowego:)

ONACZYLIJA pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ONACZYLIJA pisze...

ojj coś długo trwa to "niedługo" :pp