

![]() |
| zaczęte i rozgrzebane... |
![]() |
| z tego będzie album dla chlopca "Pamiątka Chrztu Świętego" |


![]() |
| zaczęte i rozgrzebane... |
![]() |
| z tego będzie album dla chlopca "Pamiątka Chrztu Świętego" |
![]() |
| Benio |
![]() |
| zbliżenie na Benia |
![]() |
| Rychu |



















Własnoręcznie zrobiony przez Mumę!!! Jest boski!!! Cudownie mięciutki, rzekłabym aksamitny!!! Nie wiedziałam, że filc jest taki miły w dotyku!!! Normalnie aż brak mi słów!!! (ja to ignorantka jakaś jestem chyba, ale z tak miękkim filcem mam przyjemnośc pierwszy raz:) i normalnie non stop macam to cudo i macam:) i w końcu moge sobie tez podotykać słynne mumowe guziory!!!:)
I do tego wszystkiego cudownie kolorowy!!!!!
Muma - Dziękuję Ci - Kochana jesteś!!! Nawet nie wiesz jaką przyjemność sprawił mi ten cudowny prezent!!!
Chyba dzisiaj nie zasnę z tej radości:)
edit: Zapomniałam dodać, że moja córcia dotykała i dotykała to cudo i mówi: "Mamo - jaki on milutki":) a ja mówię "tak Kochanie, bo to Muma zrobiła":) Na co moje dziecko nieco zdziwioną miną: "Mamo - jaka Muma???":)))
Także nawet moje dziecko bardzo zaangażowane było w podziwianie niespodzianki:)
Buziaki ślę!!! i spadam macać scrapucho!!!:)))
Puściłam wodze fantazji, pocięłam, porysowałam, pokleijałam i ot co wyszło:)




A teraz zabieram się za kolejny scrap do maratonu scrapowego - do zakończenia 3 etapu zostało już tylko kilka godzin!:)
W tym tygodniu mapkę przygotowała Brydzia.
Nie mogłam znaleźć żadnej fotki, która pasowałaby mi do tej mapki. Ale w końcu udało się! Przekopałam cały pokój i coś znalazłam... Oto efekt:
Dzisiaj bardzo minimalistycznie. Ale i tak jest nieźle, bo jeszcze chwila a nawet minimalizmu by nie było:)
Dobrej nocy wszystkim życzę i znikam oddać się w obcjęcia Morfeusza...:)
Pierwsza mapka jest autorstwa Rydii

Oto moja interpretacja mapki. Postawiłam ją sobie do góry nogami bo tak mi jakoś bardziej pasowała do zdjęcia w chmurach:)
Lubię jesień i wyjątkowo dużo zdjęć mam z tej właśnie pory roku. Lubię te jesienne barwy - czerwienie, pomarańcze, żółcie i brązy. Pewnego pięknego dnia wybrałyśmy się z moja mamą i moją córką na spacer. Kilka fotek wystarczyło aby stworzyć taka małą fotorelację dla upamiętnienia takiego małego bądź co bądź wyjścia:)
Oto efekt mojej weekendowej zabawy. Więcej nawalczyłam się ze zrobieniem fotek na których będzie coś widać i obróbką zdjęć niż z robieniem samego albumu. Porażka...
No ale w końcu udało się:) Efekt oceńcie sami...